Lucem dabit atra fuligo
„Czarna sadza dała światło.”
☀️ Na studiach o specjalizacji Historia Książki usłyszałam to motto wiele lat temu i tak mocne na mnie zrobiło wrażenie, że stało się ono dewizą Librarium. To zdanie, które nie jest jedynie zbiorem słów, lecz opowieścią o przemianie, rzemiośle i nieustającym poszukiwaniu piękna w tym, co z pozoru niedoskonałe.
W tych łacińskich słowach kryje się historia. Historia książki, introligatorstwa i nas samych – ludzi, którzy wierzą, że nawet z mroku może zrodzić się światło.

Wyobraźcie sobie koniec wieków średnich. Blask świec odbija się od kamiennych ścian, w której jest ucierana pierwsza farba drukarska. Jest rok 1452. Jan wyciął już litery, odlał matryce a w nich czcionki. Teraz uciera sadzę i kleje by odbić litery. Litery, które przetrwają wieki.
Wyobraźcie sobie koniec wieków średnich. Blask świec odbija się od kamiennych ścian, w której jest ucierana pierwsza farba drukarska. Jest rok 1452. Jan wyciął już litery, odlał matryce a w nich czcionki. Teraz uciera sadzę i kleje by odbić litery. Litery, które przetrwają wieki.
Ta sadza – brudna, niepozorna – to z niej robiono farbę drukarską i to ona staje się nośnikiem wiedzy, poezji, marzeń. To właśnie w niej tkwi paradoks: to, co wydaje się skazą, rodzi światło myśli i piękna.
W naszym wydawnictwie wracamy do tych korzeni, do rzemiosła introligatorstwa artystycznego, gdzie każda książka jest dziełem sztuki, a każdy detal opowiada historię.
Pomyślcie o procesie tworzenia książki. Papier bawełniany a jeszcze lepszy konopny, nici, klej, skóra – materiały, które same w sobie są proste, niemal surowe. W rękach introligatora stają się jednak czymś więcej: oprawą, która chroni słowa i nadaje im wieczność. Tak jak sadza w średniowiecznym atramencie, te elementy z pozoru zwyczajne przekształcają się w nośnik kultury i emocji.
Każda rysa, każda niedoskonałość w skórzanej okładce czy ręcznie szytej karcie jest świadectwem ludzkiej pracy, pasji i czasu. To one nadają książce duszę.

Nasze motto to także przypomnienie o ludzkiej naturze. W każdym z nas jest odrobina „czarnej sadzy” – wątpliwości, trudów, momentów zwątpienia. Ale to właśnie z tych ciemniejszych chwil rodzą się najjaśniejsze pomysły, najgłębsze refleksje, najpiękniejsze dzieła.
W Librarium Imago celebrujemy tę przemianę. Każda książka, którą tworzymy, jest hołdem dla historii introligatorstwa, ale też dla ludzi, którzy wierzą, że piękno można odnaleźć w najmniej oczekiwanych miejscach.
Czerpiemy inspirację z przeszłości, ale patrzymy w przyszłość. W świecie, gdzie technologia dominuje, my wracamy do korzeni – do zapachu skóry, szelestu papieru, dotyku ręcznie szytej oprawy. Nasze książki to nie tylko przedmioty, ale przeżycia. To zaproszenie, by zwolnić, dotknąć historii i odnaleźć światło w szczegółach.
☀️ Lucem dabit atra fuligo. Niech czarna sadza będzie dla nas wszystkich przypomnieniem, że nawet w najciemniejszych momentach kryje się potencjał do tworzenia czegoś niezwykłego.
#SztukaIntroligatorstwa #HistoriaKsiazki #LucemDabitAtraFuligo #Rzemioslo #Przemiana #LibrariumImago
